Zakładki:
Durszlak.pl
środa, 18 stycznia 2012
Po kruchych ciastkach z masą bakaliową przyszedł czas na słodki wypiek z francuskiego ciasta z tym samym nadzieniem. Dlaczego? Z jednego głównego powodu. Ilość zrobionego mincemeatu jest na tyle duża, że starcza na 4-5 porcji podanych w tym przepisie babeczek. Przyznaję - nie mogliśmy już patrzeć na babeczki, a końca mincemeatu nie było widać.

               

Kupiłam więc jedną porcję ciasta francuskiego, rozłożyłam na nie całą pozostałą bakaliową masę, zawinęłam, posmarowałam rozbełtanym jajkiem, by się dobrze skleiło, pokroiłam na mniejsze kawałki, przeniosłam je na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, obsmarowałam jajkiem i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 210 stopni C. Piekłam ok. 15-20 minut, aż ślimaczki urosną i się zezłocą. Na chwilkę przewróciłam je na drugą stronę i już. Na gorąco były niezwykle pyszne.

                   

wtorek, 17 stycznia 2012
... czyli smak twardego karmelu w delikatnym śmietankowym kremie. Coś wspaniałego:) Wart sławy:)

                  

Obeszłam wiele stron w poszukiwaniu przepisu, niemal wszystkie mają ten sam:

500 ml słodkiej 36% śmietanki
6 żółtek
100 g cukru pudru
laska wanilii lub 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
cukier do karmelizacji


   Piekarnik rozgrzać do 150 stopni. Śmietankę (wraz z przepołowioną laską wanilii i wyskrobanymi z niej ziarenkami) podgrzać w garnku, aż do momentu wrzenia (jeśli śmietana jest bardzo gęsta - należy ją zamieszać od czasu do czasu, bo może się przypalić).

   W tym czasie żółtka utrzeć delikatnie z cukrem (i ekstraktem z wanilii, jeśli nie mamy laski) na jednolitą konsystencję, by nabrały jaśniejszego koloru i stały się troszkę puszyste, ale nie tak bardzo jak na kogel-mogel.

    Gorącą śmietankę (wyjąć z niej laskę wanilii) wlewać powoli porcjami do żółtek, nieustannie mieszając, ale nie tak intensywnie, by nie powstała piana i masa nie stała się puszysta. Masa troszkę (troszeczkę) powinna zgęstnieć. Następnie wlać masę z powrotem do garnka i podgrzewać 2-3 minuty, nieustannie mieszając, by masa nie przypaliła się.

   Po czym rozlać ją ( warto przez sitko) do 6 - 10 kokilek (w zależności, ile chcemy mieć porcji), umieścić je na blaszce, którą wsunąć do piekarnika na tyle, by można było wlać gorącą wodę do połowy wysokości kokilek. W innych wersjach creme brulee piecze się bez wody.

   Piec ok. 35-45 minut, do momentu, kiedy po poruszeniu blachą krem drży jak galaretka, czyli wydaje się, jakby był lekko niedopieczony. Wyjąć, wystudzić, schłodzić (najlepiej przez całą noc), następnie posypać cukrem (białym, jasnobrązowym lub cukrem pudrem) i stopić przy pomocy palnika.


   Należy pilnować, by krem nie wyrósł, prawdopodobnie wyjdą wtedy grudki z pwodu ścięcia się masy.

   Robi się szybko, trzeba tylko nabrać wprawy. Smak jest faktycznie niesamowity.




  Jadłam jabłecznik i sernik Mamy Czeńka rok temu w czasie Wielkanocy. Kruche ciasto, główny składnik obu tych wypieków, okazało się tak uniwersalne, że można potraktować go jako bazę do różnego rodzaju ciast. Na dodatek jest tak proste i smaczne, że nic tylko zakasać rękawy i co jakiś czas zabrać się za niego, przekładając spód i górę a to prażonymi wcześniej jabłkami, a to masą makową (nawet z puszki), a to serem czy po prostu dżemem.


  Tym razem był makowiec. Pysznie niezwykły w swej zwykłości:)

                       


 składniki:
4 szklanki mąki
4 żółtka
3 - 4 łyżki kwaśnej śmietany
10 łyżek cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
40 dag masła
duża szczypta soli

masa makowa

   Na stolnicy wymieszać mąkę, sól, proszek do pieczenia i cukier. Dodać pokrojone masło i wszystko razem wymieszać ze sobą za pomocą noża. Kroić wszystko tak długo, aż powstanie drobne grudki. Dodać żółtka i śmietanę. Zagnieść na jednolitą kulę ciasta, włożyć do woreczka foliowego i wstawić do lodówki na ok. 30 minut. Po czym podzielić na dwie części.

  Piekarnik rozgrzać do temperatury 180 stopni C.

 Blachę pasującą do piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia lub wysmarować tłuszczem i posypać bułką tartą czy mąką. Połowę ciasta rozwałkować i wyłożyć (przenosząc na wałku) na blachę, docisnąć rękami, wyrównać boki obciętym z innej strony skrawkami. Wyłożyć masę makową i przykryć ją rozwałkowaną drugą częścią ciasta. Jeśli chcemy, by ciasto miało ładny brązowy kolor, posmarować wierzch żółtkiem rozmąconym z odrobiną mleka.

 Wstawić ciasto do gorącego piekarnika. Piec ok. 40-50 minut, aż ciasto nabierze ładnego brązowego koloru.



Tagi: makowiec
19:21, zen.ona , kruche
Link Komentarze (4) »
środa, 04 stycznia 2012
  Mincemeat to tradycyjne angielskie nadzienie do ciasta i ciasteczek przygotowywane na okres świąt Bożego Narodzenia. Nadzienie składa się z różnego rodzaju rodzynek i suszonych owoców, niezwykłego jak na słodkości składnika, jakim jest łój wołowy - zamieniony w moim wykonaniu na smalec i to w o wiele mniejszej ilości, niż podawanej w oryginalnym przepisie oraz alkoholu, mającego za zadanie zakonserwować masę. Po co "konserwować"? Otóż nadzienie powinno się zrobić na co najmniej 2 tygodnie przed upieczeniem ciasta. Faktycznie, po tym czasie składniki przenikają swoim smakiem i zapachem i nawet spróbowanie ich z łyżeczki, jeszcze nie w ciastku;), daje przyjemne doznania na podniebieniu:)

   Poza nadzienie na uwagę zasługuje samo ciasto. Jest niesamowicie kruche i świetnie współgra z bakaliowym nadzieniem, choć (a może właśnie dlatego) nie dodaje się do niego ani grama cukru. Myślę, że to może być dobry przepis na ciasto do pajów.    


                  

składniki:

mincemeat:
30 g smalcu
1 jabłko
100-120 g skórki pomarańczowej lub mieszanki skórek
250 g rodzynek zwykłych
250 rodzynek sułtanek
250 g suszonej żurawiny
25 g zmielonych orzechów lub migdałów
1/2 łyżeczki mieszanki przypraw do pierników
duża szczypta mielonej gałki muszkatołowej
1/2 łyżeczki cynamonu
sok z 1/2 cytryny
80 ml brandy

ciasto:
185 g mąki
115 g schłodzonego masła
25 g smalcu
1 żółtko
2 krople waniliowego ekstraktu
szczypta soli

              

 
              

   Przygotować mincemeat=nadzienie:

   Umieścić w misce smalec, obrane i pokrojone na plasterki jabłko, skórki i zwykłe rodzynki. Przy pomocy blendera wymieszać wszystko przez chwilkę, do powstania lepiącej się masy z drobinami bakalii. Można zrobić to również w malakserze. Dodać do tego pozostałe składniki i dobrze wymieszać łyżką. Włożyć do słoika - wyjdzie z tego ok. 1 l nadzienia i przechowywać w lodówce na najniższej półce przez ok. 1-2 tygodnie. Z tego co piszą na blogach i w książkach - mincemeat jest najlepszy po 3-4 tygodniach.

   Kiedy chcemy już użyć nadzienia, przygotowujemy ciasto:

   Do dużej miski przesiać mąkę, sól, dodać pokrojone masło i smalec, wymieszać do postaci kruszonki, dodać żółtko, wanilię, 1 1/2 łyżki wody lub 1 łyżeczka śmietany i zagnieść szybko na kształt kuli jednolitego ciasta. Schłodzić w lodówce przez 20-30 minut, po czym wyjąć z lodówki i odkroić 1/3 część ciasta, którą na razie odstawić. Pozostałe 2/3 ciasta podzielić na pół, zrolować każdą połówkę i jak na kopytka odciąć 6 kawałków.

   Piekarnik rozgrzać do 200 stopni C.

   Każdy kawałek (jest ich razem 12) lekko rozpłaszczyć w dłoniach, włożyć do formy (może być na muffinki, babeczki itp) i wykleić nim foremkę (jak na zdjęciach powyżej). Do każdej ciasteczkowej miseczki nałożyć 1 łyżeczkę bakaliowego nadzienia.

   Resztę ciasta podzielić na dwie części, zrolować, pociąć na 6 kawałków, a każdy kawałek uformować w dłoniach na placuszek, którym przykryć nadzienie. Palcem docisnąć brzegi babeczki tak, by brzegi mocno się zlepiły.

   Nacisnąć lekko, ale zdecydowanie babeczkę, by spłaszczyć powstałe wybrzuszenia, posmarować wierzch wodą, posypać cukrem pudrem, zrobić na środku małe nacięcie końcówką noża, włożyć do nagrzanego piekarnika. Piec ok. 20 - 30 minut.

   Pyszne na gorąco, ale na zimno są również bardzo smaczne. Nawet na trzeci dzień (zostawiliśmy dwa, żeby to sprawdzić:) są cały czas niesamowicie kruche i dobre.

                      

   W książce, z której pochodzi przepis, podają, żeby serwować je ze słodką śmietanką lub masłem brandy (brandy butter) - klasycznym dodatkiem do świątecznego angielskiego puddingu lub właśnie ciasteczkami z mincemeat.

źródło przepisu i informacji:
Le Cordon Bleu Home collection. Christmas.

 
Pisałam już kiedyś o serii tych książek. Są rewelacyjne i szkoda, że polski wydawca zrezygnował z ich wydawania. Za to można kupić je na Amazone, a od 27 funtów wydanych w tym sklepie przesyła do Polski jest gratis.
Mam już upatrzone książki, ale to dopiero za jakiś czas. Poczekają:)