Zakładki:
Durszlak.pl
niedziela, 02 listopada 2014
Smakowała nam niezmiernie. I mam nadzieję, że niezmiennie od tego roku stanie się coroczną tradycją listopadowych popołudni..., a przynajmniej jednego, by nie przesadzić z nadmiarem słodkiego powodzenia ;). Zaangażowanie w kilka bardzo ciekawych zjawisk spowodowało nie tyle brak ochoty na dobre podjadanie, co brak czasu na szukanie nowych przepisów. Czas to jednak rzecz względna, bo z jednej strony pcha nas do przodu przyprawiając o lekki zawrót głowy i zadziwienie następującymi zmianami, z drugiej zaś, patrząc na nasze menu, jakby się ździebko zatrzymał i kręcił w kółko... Pomidorowa, makaron po chińsku, rosół, tortille, pomidorowa, schabowe, rosół po chińsku, spaghetti, tortille, pomidorowa, schabowe z piersi, ogórkowa, i pizza ze sklepu popita wczorajszą pomidorową. Załóżmy, że to taki okres w naszym życiu, a właściwie moim, i kiedyś znowuż zaserwuję rodzinie nowe pomysły. Na razie - szarlotka z bezą. Świetna sprawa.



Przepis z Moich Wypieków, zmieniłam tylko ilość żółtek, by nie zmarnować tych z białek.

składniki:

Składniki na kruchy spód:

  • 190 g mąki pszennej
  • 40 g cukru pudru
  • szczypta soli
  • 100 g masła, zimnego
  • 1 łyżka kwaśnej śmietany 18%
  • 3 żołtka

Wsypać do miski mąkę, cukier, sól, dodać masło (świetnie trze się takie zimne twarde masło na tarce z grubymi otworami), śmietanę i żółtka. Wszystko razem szybko wyrobić na gładką kulę ciasta (nie ma co się długo z tym bawić, bo masło będzie miękło, a tu chodzi o to, by jak najdłużej pozostało zimne).

Schować do woreczka foliowego i włożyć do lodówki na 30-45 minut.

Kiedy ciasto się chłodzi, przygotować jabłka: obrać, usunąć gniazda nasienne, pokroić w ósemki, następnie w większą kostkę.

Po tym czasie:

- tortownicę o średnicy 21 - 25 cm posmarować odrobiną oleju, oprószyć bułką tartą i wyjąć ciasto z lodówki. Rozwałkować je na wielkość tortownicy nie troszcząc się zbytnio o idealnie okrągły kształt, włożyć do formy (ciasto może nachodzić na boki tortownicy), mocno ponakłuwać widelcem i schłodzić w lodówce kolejne 30 minut

- następnie upiec na złoty kolor przez ok. 15 - 18 minut w piekarniku w rozgrzanym do 190 stopni.

Kiedy ciasto się piecze, przygotować dalej jabłka i bezę.

Nadzienie jabłkowe:

  • 1,2 kg jabłek szarlotkowch, czyli kwaśnych - tu Szara Reneta
  • 1 łyżka masła
  • 3 łyżki cukru demerara (lub zwykłego)
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej
Jabłka mamy już wcześniej pokrojone.

Na patelni rozgrzać i roztopić masło. Wsypać cukier, wymieszać lekko potrząsając za rączkę patelni, chwilę pogotować. Dodać jabłka i nie mieszać, lepiej poczekać chwilkę, bo karmel stwardnieje przez zetknięcie się z zimnymi owocami. Oprószyć przyprawami i gotować/smażyć na średnim ogniu, co pewien czas odwracając na drugą stronę, do rozpuszczenia się karmelu. kiedy to nastąpi, jabłka będą otoczone taką brązową, lepką masą. Etap ten nie powinien trwać dłużej niż 7 minut, może trwać krócej - najważniejsze, że jabłka nie powinny się rozgotować, bo będą się jeszcze piekły. Lepiej niech będą lekko twardawe. Gotowe, odstawić na czas robienia bezy.

Beza:

  • 3 białka
  • 150 g drobnego cukru do wypieków
  • 2 łyżeczki skrobi ziemniaczanej

Białka ubić w misie miksera na sztywną pianę. Dodawać stopniowo cukier, łyżka po łyżce (to bardzo ważne), cały czas ubijając na najwyższych obrotach. Gdy masa będzie sztywna i błyszcząca, dodać skrobię i zmiksować.

Kiedy skończyłam kręcić bezę, akurat minęło ok. 18 minut pieczenia się kruchego spodu. Wyjęłam go z piekarnika, nałożyłam wszystkie jabłka, położyłam na nie (były jeszcze ciepłe) sztywną pianę i włożyłam do piekarnika. Zmniejszyć temperaturę do 180 i piec kolejne 25 minut. Kiedy beza jest jasnobrązowa, wyłączyć temperaturę, lekko uchylić drzwi i w ten sposób studzić przez ok. 30 minut.

Wyjęłam jeszcze ciepłą. Pychota.