Zakładki:
Durszlak.pl
niedziela, 15 kwietnia 2012
   Jak precle. Po prostu. Zapowiadałam, że z ciasta na precle (kliknij TU) zrobię rogale, więc słowo się rzekło i mieliśmy smaczną kolację.
          
             
   Czy wyjdą z tego ciasta bułeczki? Myślę, że tak. Trzeba po prostu spróbować i już:)
    
             

                      

   Na słono: z samym masłem, z szynką, salami, ogórkiem świeżym, sałatą.
   Na słodko: z masłem i miodem (pycha) lub dżemem.


wtorek, 10 kwietnia 2012
     Zachciało mi się ich, jak je tylko zobaczyłam. Trzeba po nie kliknąć TU. Przeczekałam dni wielkanocnego obżarstwa i zaserwowałam moim bliskim gorące precle na kolację. Jak smakują? Trochę jak zwykłe rogale posypane makiem, a według chłopaków jak dobre... precle:)

            

składniki:

1 i 1/2 szklanki gorącej wody
1 łyżka cukru
1 paczka suchych drożdży

   Wymieszać te trzy składniki ze sobą w małej misce lub garnku, przykryć folią i odstawić na 10-15 minut, aż drożdże zaczną pracować i powstanie piana.

4 i 1/2 szklanki mąki
2 łyżeczki soli
50 g miękkiego masła

   Kiedy drożdże zaczną pracować, wlać je stopniowo do mąki wymieszanej z solą jednocześnie zarabiając ciasto, dodać masło i ciasto wyrobić w misce, a potem na stole na gładką, elastyczną kulę. Ułożyć w misce wysmarowanej olejem lub oliwą, przykryć folią i odstawić do wyrośnięcia na 50-60 minut, tak by kula podwoiła swoją objętość.

5 szklanek wody
2/5 szklanki sody oczyszczonej
1 żółtko lub jajko
gruba sól
zioła do posypania: mak, siemię lniane, kminek, czarnuszka itp.

   Piekarnik rozgrzać do temperatury 225-230 stopni C. Wyrośnięte ciasto przełożyć na stolnicę, wyrobić kilka razy, podzielić na 24 kawałki tej samej wielkości. Każdy kawałek zrolować do postaci cienkiego wałka i zawinąć nadając mu kształt precla.
    Wodę zagotować z sodą oczyszczoną. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Żółtko dobrze rozbełtać.
    Precle zanurzyć pojedynczo w gotującej się wodzie przez 30 sekund, następnie odcedzić i przełożyć na blaszkę, posmarować żółtkiem, posypać solą i ziołami (pyszne są z czarnuszką i kminkiem), włożyć do piekarnika, piec ok. 15 minut do uzyskania złotego koloru.


          
 
   Te grubsze rozkrajaliśmy i smarowaliśmy masłem. Następnym razem spróbuję zrobić w ten sposób i z tego właśnie ciasta rogale.

          


poniedziałek, 09 kwietnia 2012
    Nawet w czasie przeziębienia i pociągania zakatarzonym nosem można szybko upiec ciasto i jest nim chociażby babka o intrygującej wielu ludzi nazwie - majonezowa. Studząc poziom zdziwienia powiem tylko, że majonez zastępuje w niej po prostu tłuszcz, a użyty w majonezie ocet wyciąga dodane aromaty, całkowicie niknąc swym smakiem w upieczonym cieście. I co najważniejsze. Ta babka zawsze się udaje, choćby nie wiem jak słabo pukało się łopatką w w wiaderko;)

       


składniki:

1/2 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
1 i 1/4 szklanki cukru pudru
4 jajka
3 łyżki majonezu
cukier waniliowy lub 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1 łyżeczka proszku do pieczenia
kilka kropel aromatu cytrynowego lub sok z cytryny
1 - 1,5 łyżki kakao

W małej misce wymieszać oba rodzaje mąki i proszek do pieczenia.
Białka oddzielić od żółtek i ubić ze szczyptą soli na sztywno. Dodawać do nich stopniowo cukier, po kolei żółtka, mąkę z proszkiem, cukier waniliowy lub ekstrakt waniliowy, aromat bądź sok z cytryny. Na koniec delikatnie wmieszać majonez. Połowę ciasta przelać do formy wysmarowanej tłuszczem i wysypanej bułką tartą, do reszty delikatnie wmieszać kakao i umieścić na jasnej masie.

Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 175 stopni C. Piec 45 minut.
Po upieczeniu na chwilkę odstawić, wyjąć z formy, zostawić do wystudzenia. Oprószyć cukrem pudrem lub przybrać po swojemu.

                      


źródło: http://przystole.blox.pl/2008/03/Babka-majonezowa.html
Nie pamiętam już, w jaki sposób trafiłam na to szybkie i smaczne ciasto. Na pewno czegoś szukałam, może oglądałam u kogoś zdjęcia, może kliknęłam na kolejny link...

                
             

I dobrze się stało, bo przez kilka dni podjadaliśmy po kawałku aż do ostatniego okruszka podpieczonych herbatników dwa takie ciasta: jedno zrobione na próbę, drugie przygotowane z powodu okazji. I choć za drugim razem oszukana kremówka nie chciała się ubić na sztywno tak, jak powinna to zrobić prawdziwa tłusta trzydziestka szóstka, znikaniu kolejnych kawałków towarzyszyło milczenie, a potem smakowite westchnięcia.

                                      

 
składniki:

3 dojrzałe banany
200 g herbatników
50 - 70 g masła
500 ml śmietanki 36%
2-3 łyżki cukru pudru
1 puszka masy krówkowej (nam najlepiej smakuje tej samej firmy, co są puszki mleka skondensowanego)


   Herbatniki mocno pokruszyć i wlać do nich roztopione masło, dobrze wymieszać, wyłożyć do tortownicy i mocno przycisnąć dłońmi. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C na 15 minut, po czym wyjąć i wystudzić. Schłodzone ciasto wysmarować 1/3 masą toffee, na nie poukładać obrane, pokrojone na plasterki banany, które przykryć resztą słodkiej masy. Śmietanę ubić, wmieszać cukier puder do smaku, rozłożyć na bananach.

   Wierzch śmietany posypać dużą ilością kakao lub zmieloną kawą. ciasto przechowywać w lodówce.


                                              

   Co można jeszcze zrobić z ciastem? Dodać na masę toffee uprażone i grubo pokrojone orzeszki laskowe lub fistaszki (nam jednak smakowało bez nich, dodałam za drugim razem), a śmietanę ubić z odrobiną żelatyny, by usztywniła i nadała dłuższą trwałość kremówce. A poza tym? Poszukać, jakie są jeszcze inne wersje tego angielskiego wypieku, być może niektórzy nie poświęcają czasu na pieczenie, może wystarczy jedynie dobrze je schłodzić...