Zakładki:
Durszlak.pl

serniki

środa, 17 lipca 2013
Przy pierwszej, przyniesionej przez Żancię, uszy tak nam się trzęsły, że postanowiłam zrobić normalną porcję, czyli całą blachę. Bez podawania przepisu: upiec biszkopt, położyć na niego tężejącą galaretkę z jagodami (poniżej w przepisie), na to ubitą śmietanę, którą obsypać czekoladowymi wiórkami lub kakao.

              

Smakowało mi mniej, niż przyniesione (ale tylko mi, nikt więcej nie zgłaszał zastrzeżeń) i zaczęłam myśleć, co by tu jeszcze pasowało do jagodowej galaretki, nasyconej owocami. Moja myśl błąkała się w okolicach sernika, ale miny moich domowników na wspomnienie twarogu w cieście wyraźnie nadawały jej inny trop. Cóż... kto gotuje, ten decyduje. Dla równowagi wszystkich min, wszystkiego po trochu, z głowy pełnej pomysłów i doświadczenia:

               


składniki na dużą, prostokątną blaszkę:

masa serowa:
1 kg twarogu na sernik (użyłam gotowego z kubełka sera śmietankowego o smaku waniliowym)
cukier - zależnie od smaku używanego sera, mój był z cukrem i dlatego dodałam tylko 5 łyżek cukru)
200 g masła
4 duże jajka
4 łyżeczki mąki ziemniaczanej lub budyń o smaku śmietankowym
1/2 szklanki mleka
ok. 260 g herbatników

jagodowa galaretka:
2 litry jagód
3 galaretki truskawkowe

ostatnia warstwa:
0,5 l słodkiej śmietany 30%
2 śnieżki
1-2 łyżki cukru pudru
1 biała czekolada

   W dużym garnku, na małym ogniu, roztopić masło i cukier. W tym samym czasie przełożyć ser do miski, dodać żółtka (białka odstawić na później), zmiksować. Kiedy masło jest już roztopione, dodać ser i cały czas mieszając podgotować.
   Najpierw masa stanie się rzadka, ale z czasem zacznie gęstnieć (dlatego nie należy się niepokoić "jak wyleję tak rzadką masę na ciastka?";P). Warto mieszać masę, bo podgrzewana zaczyna bulgotać, a w czasie mieszania nie dochodzi do erupcji serowego wrzątku (parzącego ręce - to z doświadczenia;).
   Kiedy masa zgęstnieje, dodać mleko wymieszane z mąką ziemniaczaną lub budyniem, chwilkę podgrzewać do zgęstnienia, odstawić.
   Z białek i szczypty soli ubić pianę na sztywno, dodać do masy serowej postawionej znowuż na mały ogień. Podgrzewać, delikatnie mieszając, aż do rozprowadzenia się całej piany, zestawić garnek z ognia.

Blaszkę wyłożyć najpierw folią aluminiową, a potem papierem do pieczenia (warto tak zrobić, ciasto nie nabiera metalicznego smaku od blachy). Ułożyć warstwę ciastek, można również po bokach, na nie wylać całą masę serową, zakryć ją drugą warstwą ciastek i wstawić do lodówki, by tężało.

Jagody opłukać, włożyć do garnka, zalać litrem wody, zagotować, odcedzić (owoce odłożyć, będą potrzebne później), do gorącego kompotu wsypać 3 galaretki (można również z jedną, dwie łyżki cukru), dobrze wymieszać, wystudzić i wstawić do lodówki, by się schłodziło. Kiedy będzie już zimne, a nawet trochę stężałe, dodać owoce, przemieszać i chłodzić dalej, aż do momentu, w którym zacznie gęstnieć. Wtedy przełożyć do blaszki na herbatniki, ułożone na serowej masie i do lodówki, aż się zsiądzie.

Śmietanę ubić od razu ze śnieżkami, dosłodzić cukrem pudrem do smaku. Wyłożyć delikatnie na galaretkę, rozprowadzić po całości. Posypać białą czekoladą, startą na tarce z grubymi otworami. Trzymać w lodówce.

                            


Delikatuśne, chmurkowe, wciąga się je niebezpiecznie niezauważalnie ;)
sobota, 08 grudnia 2012
   Cóż. Kolejne cząstki dyni rozdzielone. Z jednej części rogaliki, z drugiej sok, z trzeciej pikantna zupa z ziemniakami, z czwartej sernik, a z reszty..., może woreczek mrożonych dyniowych kostek czy potrawka z czerwoną papryką, ziemniakami, wędzonym boczkiem i kiszonym ogórkiem...

   Sernik został upieczony ciemną, głuchą, zimową nocą, kiedy to miksując dyniową pulpę z jajkami i serem próbowałam myślami uciszać jego hałas;). Cynamonowy, słodki zapach otulał nas do snu, budząc rano ochotą na kawałek ciasta, schłodzonego w lodówce. Jest niesamowicie delikatny, aksamitny w smaku, pachnący korzennymi przyprawami. I żółciutki, od dyni.
Z kratką dzisiejszego słońca, złapanego w przelocie między mijającymi za szybko godzinami.

         

składniki:


składniki:

500 g zmielonego twarogu (używam gotowego w kubełkach), 1 szklanka puree z dyni, 5 jajek, 3 pełne łyżki kwaśnej śmietany, 1 szklanka cukru, 1 budyń waniliowy w proszku, 1/2 łyżeczki cynamonu, 1/3 przyprawy do piernika, 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

spód: 200 g herbatników, 120 g masła,

wierzch: 1 mała kwaśna śmietana (ok. 1 szklanki), 3 łyżki cukru, 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii


   Przygotować puree z dyni: spory kawałek dyni obrać ze skórki, pokroić w kostkę, zalać w garnku szklanką wody i gotować aż do miękkości dyniowych kostek (ok. 10-15 minut). Następnie odcedzić je i zgnieść na papkę. Wystudzić.

   Piekarnik rozgrzać do 180 stopni C. Herbatniki rozkruszyć, połączyć z masłem, wyłożyć dno tortownicy o średnicy 22-23 cm i podpiec 10 minut.

   Jajka dobrze zmiksować i nieustannie ubijając dodawać stopniowo cukier oraz puree z dyni. Po czym wlać esktrakt z wanilii, dodać ser i śmietanę - dobrze wymieszać. Następnie wsypać budyń i przyprawy. Dobrze zmiksować. Masa będzie bardzo rzadka, dlatego warto szczelnie obłożyć tortownicę od zewnątrz folią aluminiową. Wlać masę i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec przez 70 minut. Następnie wyjąć, odczekać 10 minut, po czym wymieszać śmietanę z cukrem i wanilią, wyłożyć na sernik, wyrównać wierzch, zmniejszyć temperaturę do 170 stopni C i podpiec w piekarniku przez 15 minut.

Wyjąć z piekarnika, wystudzić. Kiedy ciasto jest zimne, włożyć je do lodówki, najlepiej na całą noc.

Tak kremowego sernika nie jadłam w żadnej kawiarni:)

                     



wtorek, 31 lipca 2012
  Szybki, łatwy i smaczny, w sam raz na ciepłe dni, kiedy chce się słodkiego, ale z powodu gorąca nie myśli się o podgrzewaniu mieszkania gorącym piekarnikiem. Można znaleźć go na wielu blogach w "lekko zmodyfikowanych" wersjach. "Zmodyfikowanych" często oznacza dodanie jednej łyżki cukru mniej lub garści drobno pokrojonych orzechów laskowych zamiast grubo pociachanych orzechów włoskich i już jest oryginalny przepis, utrwalany potem na pożółkłych stronach babcinych zeszytów...

   Lidko, to właśnie To ciasto.:)

            

Przepis "lekko zmodyfikowany" pochodzi z blogu Domi.

składniki na dużą, prostokątną blaszkę:

1 kg twarogu z wiaderka (użyłam Delfiko - sera śmietankowego o smaku waniliowym)
cukier - zależnie od smaku używanego sera, mój był z cukrem i dlatego dodałam tylko 4-5 łyżek cukru
200 g masła
4 duże jajka
4 łyżeczki mąki ziemniaczanej lub budyń o smaku śmietanowym
1/2 szklanki mleka
6 paczek herbatników po ok. 100 g lub 3 po ok. 200
3-4 łyżki gorzkiego kakao

składniki na ulubioną polewę czekoladową


W dużym garnku, na małym ogniu, roztopić masło i cukier. W tym samym czasie przełożyć ser do miski, dodać żółtka (białka odstawić na później), zmiksować. Kiedy masło jest już roztopione,
dodać ser i cały czas mieszając podgotować.

Najpierw masa stanie się rzadka, ale z czasem zacznie gęstnieć (dlatego nie należy się niepokoić "jak wyleję tak rzadką masę na ciastka?";P). Warto mieszać masę, bo podgrzewana zaczyna bulgotać, a w czasie mieszania nie dochodzi do erupcji serowego wrzątku (parzącego ręce - to z doświadczenia;).

Kiedy masa zgęstnieje, dodać mleko wymieszane z mąką ziemniaczaną lub budyniem, chwilkę podgrzewać do zgęstnienia, odstawić.

Z białek i szczypty soli ubić pianę na sztywno, dodać do masy serowej postawionej znowuż na mały ogień. Podgrzewać, delikatnie mieszając, aż do rozprowadzenia się całej piany, zestawić garnek z ognia.

Blaszkę wyłożyć najpierw folią aluminiową, a potem papierem do pieczenia (warto tak zrobić, ciasto nie nabiera metalicznego smaku od blachy). Ułożyć warstwę ciastek, można również po bokach, na nie wylać 2/3 masy serowej, zakryć ją drugą warstwą ciastek, dodać do pozostałej masy kakao, wymieszać i wyłożyć na herbatniki. Przykryć ostatnią porcją ciastek, polać je polewą.

Ciasto wstawić do lodówki, by herbatniki zmiękły, a masa serowa stężała.

Polewę można obsypać wiórkami kokosowymi, pokrojonymi uprażonymi orzechami itp.

         

niedziela, 18 grudnia 2011

 Był pyszny: kremowy, śmietankowy i serowy w jednym. Po raz pierwszy upiekłam go w tamtym roku i jeśli ktoś pyta mnie o przepis na dobry, tradycyjny sernik - po prostu posyłam zainteresowanym linka z odpowiednim adresem. Z tego co pamiętam, zjedliśmy jeden pasek na gorąco, nie czekając na podanie po wigilijnej kolacji...

źródło: Moje wypieki



składniki:

1,3 kg tłustego lub półtłustego twarogu
2 i 1/4 szklanki cukru
10 jajek
250 g masła
6 łyżek kaszy manny
1 budyń śmietankowy
1 szklanka śmietany kremówki (30 lub 36%)
1 cukier waniliowy (ok. 16 g) lub 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii lub ziarenka z 2 lasek wanilii + 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
100 g rodzynek

 

wykonanie:

   Dużą, prostokątną blachę wyłożyć papierem do pieczenia bądź folią aluminiową, wysmarować olejem i lekko obsypać bułka tartą.

   Masło, jajka i twaróg wyjąć z lodówki na pół godziny przed przystąpieniem do wykonania ciasta. W dużej misce utrzeć masło na krem, następnie dodać porcjami przeciśnięty przez praskę do ziemniaków twaróg (można zmielić go dwukrotnie w maszynce do mięsa) i utrzeć z masłem. 

   Przygotować dwie miski: do jednej (większej) wbić białka, w drugiej umieścić żółtka. Do żółtek wsypać cukier i zmiksować je z nim do białości. Ukręcone żółtka przełożyć do serowo-maślanej masy i krótko zmiksować. Następnie dodać kaszę mannę, budyń, ekstrakt z wanilii (lub cukier waniliowy lub ekstrakt waniliowy i ziarenka z wanilii) - i ponownie zmiksować.

   Piekarnik rozgrzać do 170 stopni C.

   Śmietanę kremówkę wyjąć z lodówki, ubić na sztywno i wyłożyć na serową masę. Do białek wsypać szczyptę soli, ubić je na sztywną pianę i także wyłożyć na serową masę. Wsypać rodzynki. Wszystko delikatnie wymieszać i przełożyć do blaszki. Delikatnie wygładzić powierzchnię i włożyć do rozgrzanego piekarnika. Piec ok. 60-70 minut. 

   Następnie (WAŻNE) wyłączyć piekarnik, odczekać z 10 minut i uchylić lekko drzwiczki od piekarnika (można to zrobić za pomocą włożenia drewnianej łyżki między drzwiczki a ściankę piekarnika). W ten sposób sernik studzi się powoli i nie dostaje natychmiast powiewu zimnego powietrza, dzięki czemu możemy:) mieć szansę na to, że nie opadnie bądź zrobi to w minimalnym stopniu.

   Po wystudzeniu przełożyć sernik do lodówki na 12-24 godziny. Podawać pokrojony w kostkę.




Tagi: twaróg
12:50, zen.ona , serniki
Link Komentarze (2) »
wtorek, 13 grudnia 2011
Jeśli lubi się smak masła orzechowego - proszę bardzo - oto dobry sposób na zjedzenie go w troszkę innej postaci. Ale jeśli masło orzechowe nad mdli - lepiej zrobić sernik o innym smaku. Może jednak kogoś skusi inna wersja sernika, chociażby z powodu szukania nowych przepisów na święta. Przepis Nigelli.



składniki:
spód:
200 g ciastek (np. maślanych herbatników)
100 g masła, 50 g czekolady mlecznej
50 g solonych orzeszków


masa serowa:
500 g sera (z wiaderka lub trzykrotnie zmielonego)
1 łyżka kwaśnej śmietany
3 jajka
3 żółtka
200 g cukru
2 kopiaste łyżki masła orzechowego


polewa:
250 ml kwaśnej śmietany
150 g mlecznej czekolady
4 łyżki brązowego cukru



   Najpierw spód: ciastka mocno pokruszyć, orzeszki rozdrobnić w mikserze (u mnie służy do tego stary elektryczny młynek do kawy) dodać do ciastek, zetrzeć czekoladę, wymieszać dobrze z masłem, przełożyć do tortownicy (tu: 24 cm średnicy) ugnieść dłońmi, wstawić do lodówki.

   W dużej misce umieścić ser, kwaśną śmietanę, jajka, żółtka, cukier i masło orzechowe. Zmiksować przez przez chwilę, by powstałą aksamitna masa. Przelać do tortownicy z ciasteczkowym spodem. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 170 stopni, piec 50 minut.

    Na 10 minut przed określonym czasem pieczenia zabrać się za przygotowanie polewy: do garnka wlać śmietanę, wsypać cukier i dodać połamaną czekoladę. Podgrzewać na małym ogniu, aż czekolada się rozpuści, nie gotować. Ciasto wyjąć z piekarnika, oblać polewą i wstawić na dodatkowe 10 minut.

   Po tym czasie wyłączyć piekarnik, lekko go uchylić i poczekać, aż sernik trochę wystygnie, następnie wyjąć ciasto z piekarnika i poczekać z jedzeniem, aż będzie zimny. Na zimno jest o wiele smaczniejszy niż na ciepło - sprawdziliśmy:)





 
1 , 2