Zakładki:
Durszlak.pl

filmy

środa, 14 sierpnia 2013


    Dziewczyny, najpierw się pośmiejecie, zadziwicie, porównacie, potem uronicie łzę, którą zetrzecie końcowym uśmiechem. Do facetów nie mówię, bo nie wiem, niestety, co myśli facet w tym swoim pudełku nicości;)

Dawno nie widziałam tak dobrej komedii romantycznej, która zasługuje w pełni na nazwę gatunku. Gdybym miała oceniać, dałabym 10 na 10. Jest w niej wszystko, czego potrzeba na dziwny, sierpniowy wieczór, kiedy pod lipami zaczynają szurać suche noski, słońce walczy z deszczem, a stuletni zegar dobija kolejnej godzinki, nie licząc się z wrażeniami słuchaczy. Nie stanęłam po żadnej ze stron, no... może troszkę po tej z ciasteczkami;) W pewnym momencie życzy się każdemu z bohaterów powodzenia, bo każdy z nich zasługuje na lepsze, nawet zgadzając się na założenie śpioszków, bo czego się nie robi, by... By co? By nie stracić swojej połowy, by nie spędzać życia w cieniu samotności najbliższych koleżanek lub w otoczeniu ceniących wolność kolegów, dyskretnie wyglądających szczęścia za rogiem barowego stolika, by dojrzeć do kolejnych decyzji.

Raz nawet wzruszyłam się za mocno, wytarłam kilka łez więcej niżby wypadało..., na szczęście deszcz przestał padać, słońce zaprasza na rower, więc jadę rozruszać zasiedziałe stawy i popatrzeć na jezioro z wiatrem wiejącym we włosach :)

08:34, zen.ona , filmy
Link Komentarze (3) »
sobota, 15 czerwca 2013
Karmel to zagotowany cukier z wodą. Najlepszy karmel jest w kolorze złotego brązu. Jeszcze ciepły daje się nawijać na palec, ugniatać, rozciągać, kształtować do woli. Czy życie można porównać do lepkiej masy, służącej do depilacji zbędnego owłosienia w pewnym libańskim zakładzie fryzjerskim?
  Jeśli zmiesza się składniki karmelu w odpowiednich proporcjach i pilnuje odpowiedniej temperatury, masa zachwyca słodyczą. Lekkie zachwianie jednak w ilościach wody czy cukru, zbyt mocne podgrzanie lub za długie gotowanie przyprawi karmel o niechcianą gorycz. Kto choć raz próbował go zrobić, wie, jak niebezpieczne to zadanie. Jak łatwo jest sparzyć się gorącą brązową kroplą, jeśli cierpliwie nie poczeka się na jej wystygnięcie.
  Wie o tym z pewnością Layale, wybiegająca z zakładu na każde zawołanie klaksonu, by spotkać się w ukryciu ze swoim żonatym kochankiem. Wie, choć zauroczona słodyczą miłosnych pocałunków, nie dostrzega gorzkiego posmaku rozstań i wpatrzonych w nią ciemnych oczu znajomego policjanta. Naturę karmelu rozumie doskonale i Nisrine, odbywająca wizyty w prywatnej klinice pomagającej kobietom w powrocie do dziewictwa tuż przed ich ślubem, i Jamale - podstarzała nastolatka, konkurującej z młodymi dziewczynami o rolę w reklamach, i Rima - młoda lesbijka przeżywająca niemal mistyczne doznania w trakcie mycia długich, czarnych włosów tajemniczej, pięknej klientce, pojawiającej się zawsze bez zapowiedzi. Wie to nawet ciocia Rose, która wśród igieł, bel materiału i pudełeczek ze szpulkami nici mogłaby w końcu nadać lepszy kształt swemu życiu dzięki pojawieniu się nieśmiałego starszego pana, gdyby nie chora psychicznie siostra.
  Piękny film. Ciepły, w jasnobrązowych kolorach i, mimo kryjącej się gdzieś za rogiem kolejnego kadru gorzkiej nuty, zostawiający na podniebieniu zadowolenia słodki smak i nie schodzący z twarzy od połowy filmu uśmiech.:)

  Na dodatek piękna muzyka Khaleda Mouzannara
, której mogę słuchać bez końca.

Artykuł o filmie, a przede wszystkim o reżyserze (Nadine Labaki - odgrywająca jednocześnie rolę Layali), aktorkach i życiu kobiety we współczesnym Libanie: http://www.wysokieobcasy.pl

                        Caramel

Tagi: filmowo
20:05, zen.ona , filmy
Link Komentarze (2) »